Pasta z ciecierzycy

Ponieważ już kilka osób pytało mnie o przepis na pastę z ciecierzycy, postanowiłam zamieścić go tutaj. Na początku dodam, że ciecierzyca jest bardzo dobrym źródłem białka, zawiera dużo cynku, fosforu i kwasu foliowego. Za względu na niewielką ilość tłuszczu, nie jest tucząca, może natomiast przyczyniać się do obniżenia poziomu cholesterolu.
Małą szklankę ciecierzycy należy zalać wodą w proporcji 1:1 i odstawić na noc. Rano dolać trochę wody (tak aby było dwa cm nad poziom ciecierzycy) i gotować na średnim ogniu 20- 30 minut. W zasadzie już taką ciecierzycę można odcedzić, posypać solą, papryką, lub innymi ziołami, skropić oliwą i jeść jako przekąskę jak orzeszki ziemne.
Natomiast żeby zrobić pastę należy ugotowaną ciecierzycę zblendować z suszonymi pomidorami z zalewy. Ja stosuję proporcję pół na pół, wtedy pasta jest bardzo aromatyczna. Wciskam jeszcze dwa ząbki czosnku i doprawiam solą i pieprzem, ale doprawianie zostawcie sobie na koniec, bo czasem nie trzeba wcale doprawiać, zależy jakie będziecie mieli pomidory. Jeśli pasta jest za sucha można dolać oleju lnianego lub oliwy. Pasta ma mieć gładką konsystencję i lekko rozsmarowywać się na chlebie. Ciecierzyca w zasadzie jest bazą do różnych past, można doprawiać na swój sposób. Moja mama ostatnio zaniosła do pracy słoiczek takiej pasty i wszyscy podkradali przepis. Teraz każdy raz w tygodniu przynosi pastę z ciecierzycy według nowego pomysłu. Ponoć bardzo dobra jest też z duszoną cebulką i czosnkiem. Moja sąsiadka natomiast z ciecierzycy robi bardzo dobry hummus:
Polecam.

46 myśli nt. „Pasta z ciecierzycy

  1. ~socjoblożka

    Na pewno można ją kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Ja kupuję tutaj:
    http://www.naturalnaspizarnia.pl/pl/p/Ciecierzyca-BIO-400g-Bio-Planet/333
    ale pewnie w sklepach stacjonarnych też jest dostępna, na stoiskach z kaszami albo zdrową żywnością.
    Jest bardzo wydajna, pęcznieje w trakcie namaczania. 1kg wystarczył mi na 3 miesiące a taką pastę robię raz w tygodniu. Przyznam, że początkowo wydawała mi się dość droga, ale jednorazowo zużywa się niewielką ilość i dzięki temu na długo starcza.

    Odpowiedz
  2. ~m

    Och znalazlam jak to u nas sie nazywa kichererbse- ja to czesto do zup stosuje a przepis na paste na pewno zrobie- tofu ja zawsze swieze kupuje ale juz kotleciki lub kielbaski sojowe niestety gotowe- coz brak czasu praca dzieci dom i maz… Orkisz ja gotuje zamiast ryzu jako dodatek- uwielbiam i ja i dzieci- moze i luby niedlugo sie przekona. Pozdrawiam- fajny blog, bede na pewno zagladac.

    Odpowiedz
    1. socjoblozka Autor wpisu

      Ta pasta z pomidorami jest tak smaczna, że nawet oporni panowie się przekonują. Kilku zarzekało się, że trocin nie będzie jadło ale jak spróbowało to nie mogli nie pochwalić. Ja robię taką jak opisałam ale można doprawić na swój sposób, więcej lub mniej czosnku, można dodać bazylię i oregano. Smacznego i pozdrawiam

      Odpowiedz
  3. anna

    Przepis od razu sobie kopiuję. Mnie podobno wskazana jest dieta dostarczająca dużo białko, to dobrze działa na tarczycę (mam Hashimoto), więc koniecznie muszę wypróbować. :) Jakbyś jeszcze miała jakieś ciekawe przepisy, to ja jestem chętna. :)

    Odpowiedz
    1. ~socjoblozka

      Polecić ci mogę lekturę książki „Nie daj się zjeść grzybom candida” Andrzeja Janusa. Właśnie trzymam ją w ręce i sprawdziłam, że mowa w niej również o Hashimoto, która jest chorobą z autoagresji. Zgłębiam ostatnio ten temat. Moja sąsiadka Kasia z Naturalnej Spiżarni też boryka się w rodzinie z jedną z chorób autoimmunoligicznych. Lekarze mówią, że objawy choroby nigdy nie zmaleją a nawet będzie gorzej i do końca życia człowiek będzie męczył się z chorobą. Ale Kasia nie przyjęła tego do wiadomości i szukała innych sposobów. Jednym z nich, bardzo ważnym, jest odpowiednia dieta. Poczytasz o tym w książce. U Kasi już są pozytywne zmiany, dlatego bardzo polecam ci tą lekturę a może nawet kontakt z Kasią, ona ci podpowie co możesz jeszcze poczytać albo jakie zrobić sobie badania. Sama właśnie jest na szkoleniu z takich badań, więc będzie lepiej zorientowana niż ja :)
      Pozdrawiam gorąco.

      Odpowiedz
        1. anna

          Dzięki. Moja lekarka też nakazała dietę. Właśnie to ograniczenie glutenu i sporo białka do organizmu, witaminę C codziennie i kwas omega. Wiem, że objawy choroby nie zmaleją, że już metabolizm też będzie obniżony. I traktuję to poważnie. W sumie trafiłam na mądrą endokrynolog, robiłam jakieś dodatkowe badania. Od ponad tygodnia jestem na diecie i naprawdę odczuwam duże zmiany. Mam zamiar się stosować, bo wiem, że dietą można bardzo dużo osiągnąć.
          W końcu też czuję się dobrze. Hormony mi chyba dobrze dopasowała. Podobno też trudno w tej chorobie utrzymać wagę, bo nawet przy dobrych lekach metabolizm jest obniżony o 30%.
          U mnie jeszcze dochodzi alergia. Będę miała dodatkowe testy w tym tygodniu.

          Odpowiedz
          1. ~socjoblożka

            To wszystko co piszesz, tym bardziej sugeruje, że odrobaczenie i odgrzybienie również by ci pomogło. Wskazówki znajdziesz w książce, którą ci poleciłam. Są tam podane produkty jakie należy spożywać a jakie wyeliminować: cukier, mąka pszenna, biały ryż, alkohol, słodkie owoce, mleko, przyprawy z glutaminianem sodu, dania gotowe i żywność wysoce przetworzona. W książce są też przepisy na różne polecane dania.
            Przerabiam to wszystko właśnie z młodszym synem, choć cała rodzina zmieniła dietę i widzę już efekty.

          2. socjoblozka Autor wpisu

            Powiem ci jeszcze, że odkąd zgłębiam temat, to wierzę, że dietą można wiele wyprowadzić. Widzę to po najbliższym otoczeniu, wiele osób, które wzięło się za siebie, potwierdza, że dolegliwości, które według lekarzy miały zostać na zawsze, mijają. Będzie dobrze.
            Znalazłam to dla ciebie:
            http://www.janus.net.pl/grzybice%20candida.htm
            tylko to nie jest cały tekst książki, nie ma akurat rozdziału o chorobach autoimmunologicznych dlatego mimo wszystko sięgnij do książki

      1. ~Naturalna Spiżarnia

        Dzięki Milena za polecenie mojej osoby i metod. I polecam się, jestem otwarta na pytania, chętnie pomogę wszystkim:) Nasze bielactwo zanika więc metody są skuteczne, zapewniam, a ja jestem spokojna.

        Odpowiedz
          1. socjoblozka Autor wpisu

            Z bielactwem walczy moja przyjaciółka, bohaterka wpisu. Obecnie prowadzi gabinet medycyny naturalnej. Jeśli jesteś zainteresowany to zapraszam na stronę: http://veganatura.pl/

    1. ~socjoblożka

      Nie bój się, jest dobra. Ugotowana i przyprawiona, z odrobiną oliwy smakuje jak orzeszki ziemne. Lubię sobie ją pochrupać. Osobiście nie jadam soi, nie przepadam za grochem, fasolą i nie zawsze smakuje mi soczewica, ale ciecierzyca wymiata wszystko i jest smaczna :)

      Odpowiedz
        1. ~socjoblożka

          Można ją kupić w każdym sklepie ze zdrową żywnością ale też w większości lepiej zaopatrzonych supermarketów, widziałam ją w Społem, różnych delikatesach na stoiskach z kaszami albo ze zdrową żywnością. A dzisiaj kupiłam większy worek (5kg) w Selgrosie, wyszło 6 zł za kg. Ale taka ilość to za dużo, na szczęście mam kilka koleżanek z którymi kupiłam na spółkę.

          Odpowiedz
          1. ~zagubiona

            Widziałam wczoraj w Auchanie ciecierzycę. To takie „ziarenka” dość duże. Jeszcze się nie odważyłam :)

      1. anna

        Właśnie robię pastę z ciecierzycy. :) Gotuje się. Wczoraj namoczyłam. A na opakowaniu znalazłam ciekawy przepis na ciecierzycę ze szpinakiem i twarogiem. Część sobie dziś zrobię w ten sposób na obiad, a reszta pójdzie na pastę. :) :)

        Odpowiedz
        1. anna

          Oczywiście przesadziłam z ilością. Nie myślałam, że tego aż tak dużo wyjdzie. Ale muszę przyznać, że jest pycha. Jadłam samą, bez chleba. :)

          Odpowiedz
          1. ~socjoblożka

            Też na początku przesadzałam z ilością, bo ona faktycznie bardzo pęcznieje. Pakowałam gotową pastę w słoiczki i do lodówki ale i tak długo nie postało bo szybko znika :)
            Cieszę się, że ci smakuje.
            Podaj przepis na tę ze szpinakiem, bo nie słyszałam jeszcze o takim. Możesz tu albo u siebie. Warto rozreklamować taką pyszną ciecierzycę :)

          1. ~socjoblożka

            Ja akurat nie podaję jej na obiad tylko robię pastę na kanapki. Przepis jest podany powyżej we wpisie. Najbardziej mi smakuje zmiksowana z suszonymi pomidorami ale jadłam już z innymi dodatkami i też jest smaczna choć moja ulubiona wersja to ciemne pieczywo posmarowane pastą z ciecierzycy i na zagryzkę ogóreczki kiszone albo grzybki marynowane :)
            Dorota dodawała ją do zupy ale ja jeszcze nie próbowałam takiego zastosowania.

          2. anna

            A wiesz, że ja ją zjadłam samą, bez chleba. Bardzo mi smakowała. Jak taka „pieczeń” prawie. :) :)

  4. ~Dorota z Maminkowa

    Ciecierzycę stosowałam kilka razy do zupy, jadłam też z niej smaczne puree, tak więc z góry kupuję Twój pomysł. Ja miewam taką ciecierzycę w zalewie, już mięciutką, do spożycia, myślę, że też się nada, jeśli nie uda mi się kupić suszonej. Wszystkich sceptyków zachęcam do spróbowania, bo to bardzo dobra rzecz, choć mało obecnie znana w polskiej kuchni.

    Odpowiedz
    1. ~socjoblożka

      Takiej w zalewie jeszcze nie jadłam, bo jako pierwsza wpadła mi w ręce ta sucha. Ale krótko się ją gotuje więc nie jest kłopotliwe jej przygotowanie i chyba taniej wychodzi. Ostatnio znalazłam ciecierzycę po 6 zł za kg, ale w dużym (5kg) opakowani. Jednak mam już grupkę sympatyków ciecierzycy, więc kupujemy wspólnie i dzielimy się.
      Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  5. anna

    W końcu nie zrobiłam tej ze szpinakiem, bo wstyd się przyznać, ale zjadłam tę ciecierzycę, co mi została, ot tak samą, jak orzeszki. :) :) Ale jak kupię następne opakowanie, to zrobię ze szpinakiem. Jak wypróbuję, to dam znać i podam przepis. :)

    Odpowiedz
    1. ~socjoblożka

      Też lubię samą pochrupać, mi smakuje bardziej niż orzeszki ziemne. Niektórzy takie ugotowane ziarna pieką w piekarniku albo smażą we frytkownicy. Raz spróbowałam smażyć i były za suche, no i za tłuste. Wolę takie ugotowane.
      A wiesz, że ciecierzyca jest też wykorzystywana w alternatywnym leczeniu raka?
      Wczoraj kupiłam pięciokilogramowy worek ciecierzycy w Selgrosie. Wyszło po 6 zł, ale kupiłam na spółkę z kilkoma koleżankami, bo nie do przejedzenia te 5 kg, ona tak pęczniej :)
      Czekam na opis jak smakuje ze szpinakiem :)

      Odpowiedz
  6. ~zagubiona

    Jestem już po zakupach. Mam ciecierzycę i ocet jabłkowy, ale zapomniałam o pomidorach suszonych do pasty :) Za ciecierzycę zapłaciłam 6,40, a za ocet- 0,75ml 14 zł.

    Odpowiedz
    1. ~socjoblożka

      Tylko nie namaczaj jej zbyt dużo. Pół szklanki to będzie sporo gdy napęcznieje. Życzę udanego pichcenia.

      Odpowiedz
  7. ~zagubiona

    Co do ciecierzycy…dziś dopiero zrobiłam sobie ta pastę i…szczerze mówiąc mi nie smakuje. Nie wiem, co jeszcze do niej dodać, żeby urozmaicić jej smak i jakoś ją dojeść ;) Jakieś propozycje? Dałam sól, pieprz i 1 większy ząbek czosnku, no i te pomidory.

    Odpowiedz
  8. ~socjoblożka

    Ciężko powiedzieć. trudno ocenić smak bez próbowania. Ja daję dosyć dużo pomidorów, dzięki czemu pasta ma pomidorowy smak. Możliwe, że po prostu to nie twój smak. Nie zawsze wszystkim wszystko smakuje.

    Odpowiedz
  9. ~Justa

    Witam wszystkich serdecznie,

    Ja dzisiaj pierwszy raz zrobiłam polecaną pastę. Bardzo nam smakuje, zobaczymy jeszcze co z córką, bo przekonać ją do nowości jest bardzo ciężko. Miałam tylko straszny problem z moim blenderem. Prawie się spalił bo pasta była bardzo sucha i gęsta. Dolewałam mimo to trochę wody z ugotowanej cieciorki oraz oliwy z oliwek. Mam dwa rodzaje blendera, ręczny brauna i taki dzbankowy zelmera, ale żaden z nich jakoś super sobie nie radzi z takimi pastami. Czy możecie mi zdradzić jak Wy to robicie, że te pasty wychodzą jak delikatne puree? Nam się ostatecznie udało, ale blender odpoczywa teraz na balkonie;)
    Gdzieś na forach znalazłam, że z takimi pastami daje radę blender Vitamix, ale cena jest porażająca i czy faktycznie jest taki super??
    Dzięki wielkie za odpowiedź. Pozdrawiam

    Odpowiedz

Odpowiedz na „socjoblozkaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>